Kabiny akustyczne do biur kupuje się wtedy, gdy w open space nie da się spokojnie odbyć telefonu, a każda rozmowa rekrutacyjna kończy się szukaniem wolnej salki. To zestawienie zebrano dla osób, które odpowiadają za zakupy w firmie i chcą wiedzieć, ile realnie kosztuje gotowa budka, co dostają w cenie i czym różni się model za 13 tysięcy od tego za 25 tysięcy złotych.
W środku znalazły się wyłącznie gotowe, seryjne modele dostępne w polskiej sprzedaży detalicznej, głównie na Allegro i w Empiku. Liczyły się konkretne rzeczy: deklarowane wygłuszenie w decybelach, wymiary zewnętrzne i wewnętrzne, wydajność wentylacji, liczba gniazdek i portów USB, obecność kółek transportowych, czas montażu oraz długość gwarancji. Osobno patrzono na to, ile miejsca budka zabiera z podłogi, bo w ciasnym biurze różnica dziesięciu centymetrów potrafi przesądzić o zakupie.
Kolejność miejsc układa społeczność, a nie redakcja: głosy czytelników decydują, które kabiny akustyczne do biur trafiają wyżej. W kartach warto czytać plusy i minusy razem, bo prawda zwykle siedzi w minusach, a potem zajrzeć do opinii osób, które taką budkę już rozpakowały i skręciły u siebie.
Jednoosobowa budka o wymiarach zewnętrznych 210 x 110 x 90 cm, czyli zabierająca z podłogi niespełna metr kwadratowy. Stelaż zrobiono z aluminium, panele z kompozytu węglowego, a tapicerkę z tkaniny z certyfikatem OEKO-TEX, która daje się przetrzeć szmatką. Drzwi to szkło klejone 3 + 3 mm, producent deklaruje izolację na poziomie NIC do 30 dB. Na Allegro model chodzi w przedziale około 13 400 do 14 400 zł, jest też w Empiku.
Sprawdza się tam, gdzie potrzebne jest miejsce na telefon, wideorozmowę albo godzinę pracy w skupieniu. Do spotkania we dwie osoby jest za ciasna, a stojąca praca przez cały dzień przy wąskim blacie zmęczy plecy. Kabina waży sporo, więc warto z góry ustalić drogę wniesienia i gniazdko w pobliżu, bo przewód zasilający nie jest długi.
Wersja INBOX dla czterech osób, 210 x 220 x 122 cm, w szarej tapicerce. Wyposażenie jest skromne, ale przemyślane: jedno gniazdo 230 V, port USB i USB-C, przewód zasilający 1,8 m. Drzwi ze szkła klejonego 3 + 3 mm pozwalają z korytarza zobaczyć, czy w środku ktoś siedzi, co w praktyce oszczędza sporo niepotrzebnego stukania. Ceny na Allegro mieszczą się w okolicach 25 400 do 27 400 zł.
To zamiennik małej salki dla zespołu, który spotyka się na krótko i bez rzutnika. Cztery osoby zmieszczą się na spotkaniu, na dłuższą naradę z laptopami dla każdego bywa jednak duszno. Kabina zajmuje prawie pięć metrów kwadratowych, więc trzeba mieć ścianę, przy której nie zablokuje przejścia, i cierpliwość do montażu na miejscu.
Cottage POD ma 110 x 90 x 210 cm z zewnątrz i 99 x 80 x 195 cm w środku, a wchodzi się do niego jak do małego pokoiku z kanapką i stolikiem. Wentylacja wymienia do 30 m3 powietrza na godzinę, czujnik ruchu gasi światło i wentylator po wyjściu, a kółka transportowe pozwalają przestawić budkę przy zmianie układu biura. Producent podaje tłumienie na poziomie 25 dB i daje 5 lat gwarancji. Cena na Allegro to około 18 000 zł.
Model dla osób, które siedzą w kabinie dłużej niż jeden telefon: kanapa jest wygodniejsza od stołka, w zestawie jest gniazdko 230 V, USB-A i USB-C. Montaż zajmuje od pół godziny do dwóch, zależnie od wersji. Do pracy przy dużym monitorze stolik będzie za mały, a osoba wysoka może narzekać na niską wysokość wnętrza.
Monday to jednoosobowa kabina 210 x 110 x 90 cm, z wnętrzem 196 x 100 x 80 cm i stałym blatem na laptopa. Świeci oświetlenie 3,5 W o barwie 4000 K, nad blatem dochodzi lampka 5 W z regulacją barwy w zakresie 3000 do 6500 K. Wentylator pracuje w przedziale 600 do 1500 obrotów i wymienia 30 m3 powietrza na godzinę. Wygłuszenie producent podaje jako około 25 dB z tolerancją 5 dB. Na Allegro wersja Cloud kosztuje w okolicach 13 900 zł.
Dobry wybór do biura, gdzie kabina ma stać w jednym miejscu i obsługiwać krótkie rozmowy. Kółka w podstawie pomagają przy przestawianiu, ale blat bez regulacji wysokości przesądza sprawę: praca na stojąco wypada niewygodnie. Sygnał Wi-Fi przez ściany przechodzi, więc laptop nie traci połączenia.
Tuesday różni się od bliźniaczego modelu Monday jedną rzeczą, która w codziennej pracy waży najwięcej: biurko ma regulację, więc można je ustawić pod swój wzrost. Reszta jest podobna, jednoosobowe wnętrze, oświetlenie 4000 K i osobna lampka nad blatem z regulacją barwy, wentylator wymieniający 30 m3 powietrza na godzinę i wygłuszenie około 25 dB z tolerancją 5 dB. Wersja Storm bywa na Allegro po około 13 500 zł, w sklepach partnerskich spotyka się ceny od 12 500 zł.
Wybór dla firm, w których z jednej kabiny korzysta kilka osób o różnym wzroście. Do spotkań nie nadaje się wcale, to budka na telefon i skupioną godzinę pracy. Ciemna tapicerka Storm ładnie kryje ślady, ale w małym pomieszczeniu optycznie przytłacza.
Duża kabina z rodziny Tuesday, przewidziana na 2 do 4 osób. W środku stoją dwie sofy i stolik, świeci oświetlenie LED 4000 K, a powietrze wymienia wentylator. Konstrukcję oparto na płycie dźwiękochłonnej z tworzywa węglowego i panelach akustycznych PET, wygłuszenie producent określa jako około 25 dB z tolerancją 5 dB. Podstawa ma kółka, więc kabinę da się przesunąć bez rozkręcania. Na Allegro wersja Cloud kosztuje około 25 000 zł.
Nadaje się na krótkie narady, rozmowy z klientem i spotkania online w kilka osób. Przy czterech laptopach i zamkniętych drzwiach po kilkudziesięciu minutach robi się ciepło, więc lepiej planować krótsze spotkania. Sofy są miękkie i niskie: do pracy nad dokumentami wygodniejsze będą zwykłe krzesła przy stole.
Wersja Small Booth z tkaniną akustyczną 3D i siedziskiem w zestawie, co przy zakupie budki oszczędza osobnego biegania po stołek. Warstwy są solidne: zewnętrzny panel z tworzywa węglowego ma 55 mm, wewnętrzne panele PET z tkaniną 25 mm, szkło hartowane 10 mm. Deklarowane tłumienie to 25 dB z tolerancją 3 dB. Siedzisko reguluje się w zakresie 55 do 81 cm wysokości. W sprzedaży kabina kosztuje około 15 990 zł.
Kabina dla jednej osoby, do rozmów i pracy z laptopem, z wnętrzem cieplejszym w odbiorze niż gładkie panele. W środku jest młotek bezpieczeństwa, co przy zamkniętych drzwiach uspokaja. Minus praktyczny: konstrukcja jest ciężka i wysoka, przed zamówieniem trzeba zmierzyć wysokość pomieszczenia i szerokość drzwi na drodze dostawy.
Jednoosobowa kabina o wymiarach zewnętrznych 234,6 x 100 x 93,6 cm i wnętrzu 214 x 84 x 90 cm, ważąca około 235 kg. Ściany to panel z tworzywa węglowego 55 mm i wewnętrzne panele akustyczne z włókna PET, drzwi ze szkła hartowanego 10 mm. Producent deklaruje wygłuszenie 25 dB z tolerancją 3 dB, w środku jest awaryjny młotek bezpieczeństwa, a konstrukcja obywa się bez drewna i kleju. Cena w sprzedaży to 14 700 zł.
Wysokie wnętrze, ponad dwa metry, robi różnicę dla osób, które źle znoszą ciasne przestrzenie. Za to 235 kg masy to zadanie dla ekipy z wózkiem, a nie dla dwóch kolegów z biura. Kabina jest przewidziana na rozmowy i skupioną pracę jednej osoby, do spotkań trzeba sięgnąć po wersję Medium lub Large.
Dwuosobowa kabina z wnętrzem 214 x 134 x 120 cm, czyli miejscem na dwa fotele albo siedzisko i stojącego rozmówcę. Zasilanie obsługuje zakres 100 do 240 V, wygłuszenie producent podaje jako 25 dB z tolerancją 3 dB, wewnątrz znajduje się młotek bezpieczeństwa. Ściany nie zakłócają Wi-Fi, więc wideokonferencja nie zrywa się po zamknięciu drzwi. Na Allegro kabina wyceniana jest na około 18 900 zł, w sklepie sprzedawcy bywa taniej, od okolic 16 700 zł.
Rozmiar dla dwóch osób to rozsądny kompromis: rozmowa z kandydatem, szybkie omówienie zadania, spotkanie online we dwoje. Cztery osoby się tu nie zmieszczą, a przy dwóch laptopach warto zostawiać drzwi otwarte między spotkaniami, żeby wnętrze przewietrzyło się samo.
Największa kabina z serii Booth, przewidziana na cztery osoby, ze stolikiem i sofami w zestawie. Konstrukcja jest ta sama co w mniejszych modelach: panel dźwiękochłonny z tworzywa węglowego, wewnętrzne panele PET, szkło hartowane w drzwiach i wygłuszenie 25 dB z tolerancją 3 dB. Kabina ma oznaczenie CE. Na Allegro cena wersji ST kręci się wokół 25 000 zł, wariant z tkaniną 3D kosztuje około 35 000 zł.
Zastępuje małą salkę tam, gdzie nie da się postawić ścianek: w wynajętym biurze, w coworkingu, w oddziale na parterze galerii. Do szkoleń z rzutnikiem i do spotkań na dwie godziny nie jest stworzona, bo wentylacja nadąża tylko przy krótszych naradach. Warto też policzyć wcześniej metry, taka kabina zabiera realny kawałek open space.