Ten ranking jest dla rodziców i dziadków, którzy chcą kupić dziecku prawdziwy mikroskop, a nie plastikową zabawkę, która po tygodniu wyląduje w szafie. Zebraliśmy modele dostępne w polskich sklepach, od prostych zestawów dla ośmiolatka po sprzęt z kamerą dla nastolatka.
Porównywaliśmy konkretne rzeczy. Czy optyka jest szklana. Jaki jest realny zakres powiększeń, bo liczba 1600x na pudełku mówi mniej, niż się wydaje. Czy jest oświetlenie dolne i górne, na baterie czy z zasilacza, czy statyw jest metalowy. Liczyło się też, co jest w zestawie: preparaty, szkiełka, pipety, uchwyt na smartfon. Do tego cena i to, czy model da się dziś kupić na Allegro, Amazonie albo w Empiku.
Kolejność pozycji ustalają głosy społeczności, a nie redakcja. Przy każdym mikroskopie są plusy i minusy oraz opinie osób, które go używają. Warto przeczytać je spokojnie, zanim wybierze się model dla konkretnego dziecka. Maluchowi lepiej kupić coś prostego, a nastolatkowi, który już wie, czego chce, można dać więcej śrubek do kręcenia. Jeśli macie taki mikroskop w domu, oddajcie głos i dopiszcie opinię.
Biolux SEL to mikroskop uczniowski z linii Bresser Junior. Na rewolwerze są trzy obiektywy 4x, 10x i 40x, w komplecie dwa okulary szerokokątne WF10x i WF20x. W tubusie siedzi wysuwana soczewka Barlowa, która płynnie podwaja powiększenie, i tak powstaje zakres od 40x do 1600x. Oświetlenie LED świeci od dołu i od góry, jasność się reguluje, a pod stolikiem jest tarcza z kolorowymi filtrami. Ważniejsze elementy wykonano ze stopu aluminium. Obudowa występuje w kilku kolorach, od zielonej po czerwoną.
Zestaw jest bogaty: gotowe preparaty, akcesoria do eksperymentów i uchwyt na smartfon do zdjęć. Pasuje dziecku od około 8 lat, które chce coś oglądać od razu po rozpakowaniu. Trzeba tylko wiedzieć, że górne wartości powiększenia dają obraz ciemny i mało ostry, w praktyce najwięcej widać do około 400x.
Rainbow 2L to kolorowy mikroskop biologiczny w metalowej obudowie, dostępny w kilku barwach, m.in. Orange, Amethyst, Azure i Lime. Daje powiększenia od 40x do 400x, więc producent nie obiecuje cudów, tylko zakres, w którym obraz jest naprawdę czysty. Ma oświetlenie LED dolne i górne, może pracować na bateriach AA albo z zasilacza. W oficjalnym polskim sklepie Levenhuk kosztuje około 400 zł i ma gwarancję bezterminową.
W pudełku jest mały zestaw do eksperymentów: fiolka ze słonaczkami, pięć gotowych preparatów, pięć szkiełek, pipeta i osłona przeciwpyłowa. To dobry wybór dla dziecka w wieku szkolnym, któremu zależy na obserwacji wody z kałuży czy skórki cebuli. Kto chce większych powiększeń, powinien spojrzeć na wersję 2L PLUS.
LabZZ M101 to najprostszy i najtańszy mikroskop Levenhuka w tym zestawieniu. Na Allegro można go znaleźć w okolicach 125 zł, razem z zestawem do eksperymentów K50. Powiększenie sięga 640x. Obudowy są kolorowe, do wyboru kilka barw, między innymi Amethyst, Orange i Azure, co dzieci zwykle lubią bardziej niż szare laboratoryjne statywy.
To sprzęt na pierwszy kontakt z mikroświatem dla dziecka, które jeszcze nie wie, czy go to wciągnie. Jest lekki i łatwo go przenieść z pokoju na balkon. Przy wyższych powiększeniach wymaga cierpliwości przy ustawianiu ostrości. Starszy uczeń, który ma już za sobą pierwsze preparaty, szybko zobaczy jego ograniczenia.
Producent sam nazywa BioLight 100 najprostszym mikroskopem biologicznym klasy edukacyjnej. Ma szklaną optykę i trzy achromatyczne obiektywy 4x, 10x i 40x, co daje powiększenia 40x, 100x i 400x. Stolik ma 90 na 90 mm, a oświetlenie LED zasila zasilacz sieciowy albo trzy baterie AA. Głowica jest monokularowa. Występuje w wersji białej i niebieskiej, a na Allegro kosztuje zwykle od około 240 do 270 zł.
Zaletą jest prostota. Nie ma tu nadmiaru pokręteł, więc dziecko szybko uczy się samo ustawiać preparat. Bateryjne zasilanie pozwala wynieść mikroskop do ogrodu. Minusem jest regulacja ostrości wyłącznie śrubą makro, przy 400x trzeba kręcić bardzo delikatnie.
BioLight 300 jest następcą popularnego BioLight 200, z przebudowanym statywem i poprawioną optyką. Statyw jest metalowy, z uchwytem do przenoszenia. Obiektywy 4x, 10x i 40x są szklane, okular WF10x, standardowy zakres to 40x do 400x, a z dokupionym okularem P16x dochodzi do 640x. Głowica obraca się o 360 stopni i jest pochylona pod kątem 45 stopni. Jest stolik krzyżowy, tarcza z pięcioma filtrami kolorowymi oraz oświetlenie dolne i górne.
Na Allegro zestawy z preparatami kosztują około 300 do 350 zł. To mikroskop dla ucznia, który chce czegoś solidniejszego niż zabawka i posłuży mu także w liceum. W tubusie można zamontować kamerę mikroskopową, więc łatwo później rozbudować sprzęt.
Investigator to mikroskop Opticon oznaczony symbolem XSP-48, najczęściej w białej obudowie. Rewolwer mieści trzy obiektywy 4x, 10x i 40x, w zestawie jest soczewka Barlowa 1,6x, a zakres powiększeń wynosi od 40x do 640x. Wieżyczka okularowa obraca się o 360 stopni. Ważny szczegół: jest współosiowa śruba makro i mikrometryczna, co przy tej cenie nie zdarza się często. Oświetla go lampa LED. Na Allegro kosztuje zwykle około 470 do 560 zł, zależnie od zestawu akcesoriów.
Mikrometryczna śruba robi różnicę przy 400x i 640x, obraz łatwiej doprowadzić do ostrości bez nerwów. Dlatego model dobrze sprawdzi się u starszego dziecka i nastolatka, a nawet u dorosłego hobbysty. Dla przedszkolaka będzie zbyt poważny i za drogi.
Ten mikroskop produkuje Bresser pod marką National Geographic, numer katalogowy 9039001. Ma oświetlenie padające i przechodzące, więc można oglądać zarówno cienkie preparaty na szkiełku, jak i nieprzezroczyste przedmioty, np. monetę czy liść. Trzy obiektywy 4x, 10x i 40x, dwa okulary i soczewka Barlowa 2x dają zakres od 40x do 1280x. W komplecie jest uchwyt na smartfon i zestaw akcesoriów do przygotowania preparatów.
To propozycja dla dziecka, które lubi fotografować to, co zobaczy, i pokazywać to potem rodzinie. Czarna obudowa wygląda mniej zabawkowo niż kolorowe modele. Najwyższe powiększenia, tak jak w innych mikroskopach tej klasy, służą raczej ciekawości niż prawdziwej pracy.
Zestaw National Geographic 9039100, także od Bressera, łączy zwykły mikroskop optyczny z okularem USB. Zakres powiększeń wynosi od 40x do 1024x. Okular USB wkłada się w miejsce zwykłego i obraz trafia na ekran komputera, więc na preparat może patrzeć kilka osób naraz. Całość przychodzi w walizce, w której mikroskop i akcesoria mają swoje miejsce.
Walizka to rzecz praktyczna: mikroskop nie kurzy się na półce i łatwo zabrać go do dziadków albo do szkoły. Zestaw pasuje rodzinie, która chce oglądać preparaty wspólnie przy komputerze. Jakość obrazu z okularu USB jest jednak skromna, do porządnych zdjęć lepiej kupić osobną kamerę mikroskopową.
Biolux NV, numer 5116200, to starszy brat dziecięcych modeli Bressera. Ma system zoomu Barlowa w tubusie, trzy obiektywy i dwa wymienne okulary szerokokątne, co daje zakres od 20x do 1280x. Niskie powiększenie 20x przydaje się do owadów i kamieni, których nie da się położyć pod szkiełkiem. Jest stolik mechaniczny do precyzyjnego przesuwania preparatu, oświetlenie LED padające i przechodzące oraz zasilanie bateryjne. W zestawie kamera HD USB w metalowej obudowie z oprogramowaniem dla Windows.
To sprzęt dla nastolatka, który traktuje mikroskop jako hobby, a nie zabawkę na jeden weekend. Cena jest wyraźnie wyższa niż w pozostałych modelach, więc dla ośmiolatka to raczej przesada. Użytkownicy Maca muszą sprawdzić zgodność kamery.
MR600 to mikroskop z serii zabawek naukowych Buki, przeznaczony dla dzieci od 8 lat. Korpus jest metalowy, soczewki szklane, a okular obraca się o 360 stopni, więc dwoje dzieci może patrzeć po kolei bez przestawiania całego mikroskopu. Ma trzy stopnie powiększenia: 100x, 250x i 1000x. Nazwa mówi resztę: w zestawie jest materiał na 50 doświadczeń z instrukcjami.
To pozycja z pogranicza zabawki i sprzętu, z naciskiem na prowadzone eksperymenty. Dziecko nie musi samo wymyślać, co obejrzeć, bo ma gotowy program. Starszemu uczniowi, który chce płynnej regulacji i lepszej optyki, szybko może go zabraknąć. Na polskim rynku łatwo go kupić w Empiku.