Trykot pierze się dwa razy w tygodniu, a szwy pracują przy każdym battement, więc wybór marek odzieży do tańca to sprawa trwałości, nie mody. Ten przegląd jest dla rodziców, którzy co pół roku szukają body na balet, dla dorosłych wracających do baletu po latach i dla par turniejowych, które chcą ubrać treningi raz na dwa sezony, a nie raz na kwartał.
Do zestawienia weszły firmy szyjące odzież pod tancerzy, a nie sklepy z cudzym towarem. Liczyło się kilka rzeczy: skład i gramatura dzianiny, wykończenie szwów i ramiączek, rozmiarówka od dziecięcej do dorosłej, realna dostępność w Polsce razem z wysyłką i zwrotami, poziom cen oraz to, czy po roku można dokupić ten sam model. Osobno traktowano producentów polskich, bo szycie na miarę i rozmowa z szwalnią przez telefon potrafią rozwiązać problem, którego katalog zachodniej marki nie ruszy.
Kolejność miejsc na tej liście układają głosy społeczności, redakcja odpowiada tylko za dobór marek odzieży do tańca i za rzetelny opis. W kartach warto czytać plusy i minusy razem z opiniami tancerzy, bo o jakości mówią pralka i czterdzieści godzin na sali, nie zdjęcia z kampanii.
Hiszpańska marka z Terrassy pod Barceloną, wyrosła z firmy tekstylnej działającej od 1927 roku, więc doświadczenia ma ponad sto lat. Mocna strona to dzianina: body, tuniki, getry, spódniczki, rajstopy, a obok tego kolekcje dla łyżwiarstwa figurowego. Projektowanie i szycie zostają we własnych atelier, katalog jest szeroki, a rozmiary idą od najmłodszych dzieci do dorosłych. W Polsce Intermezzo bywa najłatwiej dostępną marką z tej półki, bo trzyma ją kilka sprawdzonych sklepów tanecznych.
Dobry wybór dla szkół baletowych, które potrzebują jednolitych strojów w kilkunastu rozmiarach, i dla rodziców szukających klasycznego body bez fajerwerków. Kto lubi odważne kroje i mocne printy, poszuka u marek streetowych. O dostępność lepiej pytać przed sezonem, bo popularne rozmiary schodzą pierwsze.
Francuska marka założona w 1992 roku przez dwoje tancerzy, dziś sprzedawana w kilkudziesięciu krajach. Kolekcje robią wrażenie krojem: body z zabudowanymi plecami, spódnice z lekkiego szyfonu, odzież rozgrzewkowa, rajstopy z gęstej lycry. Firma szyje też stroje pod szkoły i zespoły, z wyborem kolorystyki i wykończeń. Siedziba oraz sklep firmowy działają na południu Francji, zamówienia z Polski idą przez sklep internetowy i dystrybutorów.
Sprawdzi się u tancerzy, którzy ćwiczą kilka razy w tygodniu i wolą kupić droższe body noszone dwa sezony niż trzy tanie. Rodzicom szybko rosnących dzieci ceny wydadzą się przesadą. Rozmiarówka bywa węższa w biodrach, więc tabelę wymiarów trzeba czytać uważnie, a nie zamawiać na oko.
Portugalska marka szyjąca odzież baletową w okolicach Bragi, ceniona przede wszystkim za body: dopasowane, z przemyślanym wykończeniem pleców i ramiączek, w stonowanej palecie. W ofercie są też spódniczki, sukienki ćwiczebne i odzież rozgrzewkowa. Kolekcje wychodzą partiami, część modeli szybko znika i nie wraca, co dla jednych jest wadą, dla innych powodem, żeby kupować od razu.
Marka dla dorosłych tancerzy i starszej młodzieży, która patrzy na sylwetkę w lustrze tak samo uważnie jak na trwałość szwów. Dla najmłodszych dzieci wybór jest węższy niż u firm nastawionych na szkoły. W polskich sklepach dostępna wybiórczo, czasem trzeba zamówić na sprowadzenie i poczekać kilka tygodni.
Australijska firma z 1932 roku, założona w Sydney przez Jacoba Blocha od szycia point, dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek tanecznych na świecie. Poza obuwiem prowadzi pełną linię odzieży: body, spódniczki, rajstopy, legginsy, odzież rozgrzewkową, kolekcje dziecięce. Europejskie centrum dystrybucyjne mieści się w Łozienicy pod Goleniowem, więc przesyłki do Polski nie jadą przez pół świata.
Wybór dla tych, którzy chcą buty i odzież jednej marki, z powtarzalną rozmiarówką i możliwością dokupienia tego samego modelu po roku. Słabszą stroną jest obsługa: kontakt ze sklepem internetowym opiera się na formularzu, a zwroty potrafią się przeciągnąć. Ceny w sklepie firmowym bywają wyższe niż u polskich dystrybutorów.
Amerykańska marka z 1887 roku, kiedy Salvatore Capezio otworzył w Nowym Jorku warsztat obuwia dla tancerzy opery. Siedziba mieści się dziś w Totowie w New Jersey, a katalog obejmuje odzież do baletu, jazzu, stepu i tańca współczesnego: body, topy, legginsy, szorty, rajstopy. Rozmiarówka jest amerykańska, przy zamówieniu trzeba przeliczać, ale dostępność w polskich sklepach tanecznych jest przyzwoita.
Marka dla tancerzy jazzowych i grup pokazowych, gdzie liczy się paleta kolorów i możliwość ubrania całego zespołu w jeden model. Klasyczny balet znajdzie tu solidne podstawy, choć europejscy konkurenci mają ciekawsze body. Zakupy prosto ze Stanów oznaczają cło i długie oczekiwanie, więc taniej wychodzi kupno u dystrybutora.
Brazylijska marka, która w Europie działa od 1999 roku przez oddział z siedzibą w Portugalii, obsługujący także rynek polski. Asortyment jest szeroki: baletowe body i spódniczki, rajstopy, odzież treningowa do tańca towarzyskiego, obok tego pełna oferta obuwia. Ceny plasują się niżej niż u marek premium z Francji i Portugalii, przy rozsądnej jakości szycia i dobrym dostępie do rozmiarów dziecięcych.
Praktyczny wybór dla szkół tańca kupujących większe partie i dla dorosłych, którzy zaczynają i nie chcą wydać na jedno body równowartości karnetu. Kto szuka wyrafinowanego kroju na egzaminy zawodowe, sięgnie wyżej. Bywa, że odcienie tego samego koloru różnią się między partiami, co przy zamówieniu grupowym warto sprawdzić.
Francuska marka z lat osiemdziesiątych, jedna z pierwszych, które postawiły na tanią i masową odzież oraz obuwie dla tancerzy. Pod jej parasolem działają linie Skazz i K.H. Martin, a katalog obejmuje body, spódniczki, rajstopy, odzież rozgrzewkową i buty do baletu, jazzu oraz tańca charakterystycznego. Do Polski towar trafia od lat przez sklepy taneczne, w tym krakowskie salony baletowe.
Rozwiązanie dla początkujących i dla szkół, które co roku ubierają nowe roczniki, bo koszt wejścia jest niski. Zawodowcy traktują Sanshę raczej jako odzież treningową niż sceniczną. Jakość między modelami jest nierówna, część serii po kilku praniach traci kolor, dlatego lepiej trzymać się sprawdzonych numerów katalogowych.
Polski producent odzieży baletowej z Plewisk pod Poznaniem, sprzedający wprost przez własny sklep internetowy. Szyje body, tuniki ćwiczebne, spódniczki, paczki klasyczne i romantyczne, w podziale na kolekcję dziecięcą, młodzieżową i damską. Zamówienia idą prosto od szwalni, więc łatwiej dopytać o rozmiar pośredni albo inny kolor, a kontakt telefoniczny jest zwyczajny, bez błądzenia po formularzach.
Wygodne miejsce dla kupujących w Polsce: krótka wysyłka, zwroty w kraju, faktura bez kombinowania z cłem. Ceny niższe niż u marek zachodnich, choć wykończenie bywa prostsze, a część modeli powtarza klasykę bez własnego charakteru. Oferta męska i akcesoria to tylko dodatek, resztę wyposażenia trzeba dobrać gdzie indziej.
Warszawska marka szyjąca stroje treningowe i turniejowe do tańca towarzyskiego, prowadzona przez Agnieszkę Malczyk. W katalogu są spódnice z frędzlami, modele dwustronne, bluzki połączone z body, męskie koszule z zabudowanym dołem, w dużej części szyte pod konkretną osobę. Zamówienia indywidualne są tu normą, nie wyjątkiem, dlatego marka trafia głównie do par startujących w turniejach.
Sprawdzi się, gdy potrzebna jest spódnica pod określoną figurę, tkanina w konkretnym kolorze albo poprawka po zmianie wagi. Kto chce po prostu kupić body na balet dla dziecka, nic tu nie znajdzie, oferta jest wyspecjalizowana. Mała skala oznacza czekanie na szycie i niewielką liczbę gotowych sztuk na stanie.
Marka z Bydgoszczy stworzona przez tancerzy Marka Kosatego i Paulinę Glazik, nastawiona na odzież treningową do tańca towarzyskiego: koszulki z długim rękawem, spódnice, spodnie, koszule. Znakiem firmowym jest koszula Sharp z opatentowanym zapięciem, w której guziki spina się tylko u góry, żeby nie rozchodziły się w tańcu. Sklep działa online i stacjonarnie przy Ołowianej, wysyłka obejmuje również zamówienia zagraniczne.
Odzież pomyślana pod treningi i pokazy, zarówno standard, jak i latynę, testowana przez samych właścicieli. Dobra dla par, które chcą wyglądać spójnie na sali bez wydatku na suknię turniejową. Asortyment jest wąski, rozmiarówka niewielka, przy nietypowej sylwetce trafienie bywa trudne, a nowe kolekcje pojawiają się rzadko.
Bydgoszcz, ul. Ołowiana 12