Krótkofalówka PMR to najprostszy sposób na łączność bez abonamentu i bez pozwolenia: wystarczy włączyć i mówić. To zestawienie jest dla tych, którzy chcą kupić sprzęt raz i mieć spokój. Dla rodziców pilnujących dzieci na stoku, dla turystów w górach, dla ekip remontowych, dla obsługi imprez i dla magazynów, gdzie telefon jest zbyt wolny.
Skład zbierano według kilku prostych kryteriów. Dostępność w Polsce: każdy model da się kupić na Allegro albo w Amazon.pl, bez sprowadzania z zagranicy. Cena za parę, bo różnice między producentami krótkofalówek PMR sięgają kilkuset złotych. Zasilanie: akumulatory i ładowarka w zestawie czy zwykłe paluszki AAA. Dalej odporność na wodę i kurz, głośność, liczba kanałów PMR446 i kodów blokady szumów, gniazdo na słuchawkę. Zasięgi podawane w opisach producentów traktowano ostrożnie, w lesie i w mieście wychodzi z tego dużo mniej niż na papierze.
Kolejność miejsc ustalają głosy czytelników, redakcja odpowiada tylko za dobór modeli. W kartach warto patrzeć na plusy i minusy oraz na opinie osób, które używały sprzętu dłużej niż jeden weekend. Jeśli któryś model zawiódł albo okazał się lepszy, niż obiecywał producent, przyda się kolejny głos i krótki komentarz.
Zestaw turystyczny w twardym etui: dwie krótkofalówki na pasmo PMR446, akumulatory NiMH, podwójna ładowarka, słuchawki z mikrofonem i pasek na rękę. Obudowa jest chroniona przed zachlapaniem w standardzie IPX4, z boku siedzi latarka LED, jest też przycisk alarmu i tryb VOX do rozmowy bez trzymania nadawania. Producent podaje do 10 km w otwartym terenie, czyli nad wodą albo z grzbietu góry na grzbiet. Na Allegro para chodzi w okolicach 300 zł.
Sprzęt na wyjazdy: narty, kajaki, rower, grzybobranie, gdy nie ma zasięgu telefonu. W gęstym lesie i w zabudowie realny zasięg spada do kilkuset metrów, więc oczekiwania trzeba urealnić. Radia są spore i nie schowa się ich do kieszeni koszuli. IPX4 znosi deszcz, ale zanurzenia nie wybaczy.
Najtańsze wejście w markę: mały, lekki radiotelefon PMR446 z 16 kanałami, prostym wyświetlaczem LCD i blokadą szumów. Zasilanie to trzy paluszki AAA na sztukę, więc nie ma ładowarki ani akumulatorów w komplecie. Producent podaje zasięg do 4 km. Sprzedawany w dwupakach od około 113 zł, trójpak kosztuje w granicach 180 zł, są też zestawy po cztery sztuki w kilku kolorach.
Dobry wybór na plac zabaw, wesele, kolonie i pierwszy sprzęt dla dziecka, bo obsługa sprowadza się do dwóch przycisków. Nie ma tu odporności na wodę i mocnego głośnika, w hałasie bywa go za mało. Kto używa radia codziennie, dopłaci na bateriach i szybko zatęskni za akumulatorami z ładowarką.
Dwuzakresowy radiotelefon na PMR446 i LPD, konstrukcja bliższa sprzętowi zawodowemu niż zabawce. Ma podwójny przycisk nadawania, osobny dla mocy niskiej i wysokiej, 38 kodów CTCSS i 104 DCS, funkcję wibracji przy wywołaniu, duży podświetlany wyświetlacz, gniazdo na słuchawkę i nasłuch dwóch kanałów naraz. Komplet dwóch sztuk z akumulatorami i ładowarką biurkową to na Allegro około 580 zł.
Kupują go ochrona, ekipy techniczne, organizatorzy zawodów i off-road, bo dźwięk jest czysty, a menu daje się dokładnie ustawić. Dla rodziny na jeden wyjazd to przepłacenie: radio jest duże, ciężkie i ma funkcje, których większość osób nigdy nie włączy. Warto pamiętać, że legalnie nadaje się tutaj tylko w kanałach PMR446.
Kieszonkowa krótkofalówka PMR446 w charakterystycznej jasnozielonej obudowie. Ma pełne pasmo PMR446, kody blokady szumów, VOX, blokadę klawiszy i akumulatory NiMH ładowane w podstawce, więc nie trzeba kupować paluszków. Obudowa znosi zachlapanie i rosę, producent podaje do 6 km w otwartym terenie. Zestaw to dwie sztuki z ładowarką, wagą i rozmiarem bliżej telefonu niż radiotelefonu.
Sprawdza się na wycieczce rodzinnej, na stoku i w parku rozrywki, bo dziecko utrzyma je w jednej dłoni. Głośnik jest niewielki, na budowie i przy pracującej maszynie zabraknie mocy. Kto potrzebuje ustawiania kanałów pod firmę i wytrzymałej obudowy, powinien szukać wyżej, w sprzęcie zawodowym.
Wersja PMR446 popularnego BF-888S, przygotowana pod europejskie przepisy. Nie ma wyświetlacza ani wyboru kanału z klawiatury: 16 kanałów jest zaprogramowanych fabrycznie, przełącza się je pokrętłem, moc to 0,5 W. W zestawie akumulator litowo-jonowy, ładowarka biurkowa, antena i klips. Dwupak na Allegro kosztuje około 77 zł, spotyka się też zestawy po sześć sztuk z ładowarką sześciostanowiskową.
To sprzęt dla tych, którzy potrzebują wielu radiotelefonów tanio: obsługa hali, magazyn, plan zdjęciowy, gra terenowa, dobrowolna straż w dni imprezy. Bez wyświetlacza łatwo zgubić informację, na jakim kanale się jest. Jakość plastiku i głośnika jest przeciętna, a przy przeprogramowaniu na inne kanały łatwo wyjść poza to, co dozwolone bez pozwolenia.
Mini radiotelefon PMR446 bez wyświetlacza, wielkości pilota, ważący około 100 g z akumulatorem. Ma 16 fabrycznych kanałów, VOX do rozmowy bez rąk, gniazdo na słuchawkę z mikrofonem, oszczędzanie energii i ładowanie w podstawce dwustanowiskowej. Producent podaje zasięg do 3 km w otwartym terenie. Sprzedawany w zestawach po dwie i cztery sztuki, często razem ze słuchawkami.
Kupują go restauracje, hotele, sklepy i organizatorzy szkoleń, bo radio schowa się pod ubranie, a rozmowa idzie przez słuchawkę. Do gór i lasu jest za słabe, mała antena i niska moc szybko dają o sobie znać. Nie ma wyświetlacza, więc kanał sprawdza się po komunikacie głosowym, co nie każdemu odpowiada.
Niemiecki radiotelefon PMR446 zrobiony pod pracę, nie pod wycieczki. Osiem kanałów, kody CTCSS, wzmocniona obudowa z gumowymi bokami, głośnik o dużej mocy, gniazdo na zestaw nagłowny i akumulator z ładowarką w komplecie. Klawiatura jest ograniczona do niezbędnych przycisków, żeby nie przestawić ustawień w rękawicach roboczych. Sprzedawany zwykle w zestawach po dwie sztuki.
Trafia na budowy, do magazynów, na parkingi i do serwisów, gdzie sprzęt leci na beton i pracuje w kurzu. Do rozmów rodzinnych jest przesadą, kosztuje więcej niż konsumenckie dwupaki i wygląda surowo. Nie ma tu wodoodporności nurkowej ani cyfrowej transmisji, to prosta analogowa łączność w pasmie bez pozwolenia.
Krótkofalówka polskiej marki, jeden z najdłużej sprzedawanych w kraju modeli PMR. Osiem kanałów, kody blokady szumów, VOX, melodie wywołania, blokada klawiszy i wyświetlacz z podświetleniem. Zestaw to dwie sztuki plus stacja ładująca i akumulatorki, więc po rozpakowaniu nie trzeba nic dokupywać. Producent podaje kilka kilometrów zasięgu w otwartym terenie, w praktyce liczy się to w setkach metrów w zabudowie.
Kupują ją rodziny, działkowcy i kierowcy jadący w dwa samochody, bo instrukcja jest po polsku, a serwis krajowy. Osiem kanałów to mało, gdy w okolicy ktoś jeszcze używa PMR i słychać obce rozmowy. Obudowa jest zwykłym plastikiem, deszczu i upadku na kamienie lepiej jej nie robić.
Radiotelefon zawodowy działający bez pozwolenia: cyfrowy dPMR446 i tryb analogowy PMR446, moc 0,5 W, obudowa zgodna z klasą IP54, praca na jednym ładowaniu liczona w kilkunastu godzinach. Dźwięk w trybie cyfrowym jest czysty aż do granicy zasięgu, bez szumu narastającego jak w analogu. Sprzęt sprzedawany pojedynczo, z akumulatorem i ładowarką, w cenie kilkuset złotych za sztukę.
Bierze go handel, gastronomia, hotele i firmy budowlane, którym zależy na trwałości i serwisie, a nie na najniższym rachunku. Dla domu i weekendowej wycieczki to wydatek bez sensu. Trzeba też pamiętać, że tryb cyfrowy porozumie się tylko z innymi radiami dPMR446, ze zwykłym PMR trzeba przejść na analog.
Analogowa krótkofalówka PMR446 japońskiej firmy, zbudowana na wzór dużych radiotelefonów zawodowych. Ma 16 kanałów, kody blokady szumów, obudowę szczelną w klasie IP67, czyli odporną na kurz i krótkie zanurzenie, oraz akumulator, który na jednym ładowaniu wystarcza na całą zmianę. Wyświetlacza nie ma, kanał wybiera się pokrętłem i potwierdza komunikatem głosowym.
Dobrze czuje się tam, gdzie jest mokro i brudno: myjnie, hale produkcyjne, budowa, ochrona imprez na wolnym powietrzu. Kupuje się pojedyncze sztuki, więc para wychodzi drogo w porównaniu z konsumenckimi zestawami. Prosta obsługa jest zaletą, ale kto lubi grzebać w ustawieniach, poczuje ograniczenie, bo zmiany robi się programem serwisowym.