Piwowarstwo domowe zaczyna się od kalkulatora, nie od garnka. To zestawienie programów dla piwowarów domowych powstało dla osób, które chcą policzyć ekstrakt, goryczkę i barwę przed warzeniem, a potem prowadzić dziennik warki od zasypu aż do refermentacji. Adresat jest prosty: ktoś, kto ma za sobą kilka warek, notuje parametry na kartce i gubi je między jedną a drugą.
Do porównania brane były narzędzia realnie używane w polskiej społeczności, obecne na forach piwowarskich i w sklepach z surowcami. Sprawdzane były: model płatności (darmowe, jednorazowa licencja, abonament), dostępność wersji przeglądarkowej i mobilnej, jakość baz słodów, chmieli i drożdży, kalkulatory wody oraz nagazowania, obsługa języka polskiego i import plików BeerXML lub BeerJSON. Liczyło się też, czy program rozmawia ze sprzętem: sterownikami warzelni i gęstościomierzami typu iSpindel.
Kolejność miejsc ustala społeczność, nie redakcja: głosy przesuwają pozycje w górę i w dół, więc lista żyje. Karty czyta się w całości, razem z plusami i minusami, bo w świecie programów dla piwowarów domowych różnice bywają banalne, jeden ma polskie tłumaczenie i abonament, drugi jest darmowy, ale bez chmury. Opinie użytkowników mówią zwykle więcej niż lista funkcji, zwłaszcza o zachowaniu narzędzia w dniu warzenia.
Norweska platforma, która w kilka lat wyrosła na domyślny wybór piwowarów przechodzących z kartki na chmurę. Działa w przeglądarce oraz jako aplikacja na Androida i iOS, a wszystko synchronizuje się między urządzeniami: kreator receptur, dziennik warek, magazyn surowców, profile wody, kalkulatory korekty refraktometru i nagazowania. Integruje się ze sprzętem, między innymi z gęstościomierzami iSpindel i Tilt oraz systemami Grainfather. Nowe konta dostają 30 dni pełnego Premium, potem zostaje wersja darmowa z limitem receptur i warek.
Dobry wybór dla kogoś, kto warzy regularnie i chce mieć historię warek pod ręką w piwnicy, przy telefonie. Kto woli program lokalny, bez konta i abonamentu, poczuje się tu niepewnie: bez internetu funkcjonalność topnieje, a najciekawsze dodatki, w tym asystent AI do receptur, wymagają wyższego planu.
Klasyk gatunku, program Brada Smitha rozwijany od początku lat dwutysięcznych i znany każdemu, kto zaczynał warzyć przed erą aplikacji chmurowych. Wersja desktopowa na Windows i macOS liczy receptury, profile sprzętu, zaciery, chłodzenie i refermentację, do tego dochodzi edycja w przeglądarce oraz osobne aplikacje mobilne. Członkostwo Gold z chmurą kosztuje 14,95 dolara rocznie, licencja desktopowa bez abonamentu zostaje przy podstawowym limicie receptur w chmurze. Na polskich forach krążą tłumaczenia interfejsu i bazy słodów rodzimych słodowni.
Pasuje piwowarom, którzy lubią panować nad każdym parametrem i pracować na komputerze, a nie na telefonie. Osoby zaczynające przygodę mogą się zniechęcić: interfejs jest gęsty, wygląda archaicznie, a aplikację mobilną kupuje się oddzielnie od licencji desktopowej.
Serwis w całości przeglądarkowy, jeden z najstarszych internetowych kreatorów receptur. Poza samym builderem oferuje ponad kilkadziesiąt kalkulatorów (ABV, IBU, korekta gęstości, woda, drożdże), arkusze na dzień warzenia, magazyn surowców, listy zakupowe i bardzo aktywne forum z tysiącami publicznych receptur. Konto darmowe pozwala zapisać kilka receptur i wyświetla reklamy, Premium zdejmuje limity; podwyżka opłaty rocznej do około 25 dolarów wywołała na forum długą dyskusję i część użytkowników odeszła.
Wybór dla kogoś, kto nie chce nic instalować i pracuje na laptopie lub tablecie. Fani aplikacji natywnych i pracy bez sieci raczej się nie odnajdą, a wsparcie techniczne opiera się na forum, nie na mailu z szybką odpowiedzią.
Polska platforma dla piwowarów domowych, prowadzona przez studio White Ravens, z licznikiem ponad dwudziestu tysięcy zarejestrowanych użytkowników. Działa w przeglądarce, bez instalacji, ma też aplikację na Androida. Kreator receptur wylicza ekstrakt, przewidywaną goryczkę i barwę, a moduł warek prowadzi proces dalej: odejmuje surowce z magazynu, przypomina o chmieleniu na zimno i o etapach fermentacji, liczy korektę gęstości oraz cukier do refermentacji. Abonamenty STANDARD i PRO można kupić także w sklepie Piwo.org, ze zniżką dla członków PSPD.
Naturalny wybór dla piwowara, który chce wszystkiego po polsku i z polskimi surowcami w bazie. Kto liczy na integracje ze sprzętem pomiarowym i błyskawiczny rozwój funkcji, powinien pamiętać, że projekt prowadzi bardzo mały zespół.
Darmowy program open source na Windows, macOS i Linux, pisany w Qt i rozwijany przez społeczność od 2009 roku. Receptury składa się przeciąganiem surowców, a program sam liczy barwę, goryczkę, ekstrakt i alkohol; do tego dochodzi projektant zacierania z objętościami wlewów, timery warzenia, kalkulator refermentacji i korekta ekstraktu. Wersja 4.0 przyniosła obsługę BeerJSON i wytyczne stylów BJCP 2021. Polskie tłumaczenie powstało w społeczności Piwo.org, tam też leżą gotowe bazy słodów Strzegom, Optima i Castle Malting do zaimportowania.
Sensowna opcja dla piwowarów, którzy nie chcą płacić abonamentu i wolą trzymać dane u siebie. Nie ma tu aplikacji mobilnej ani chmury, więc przy kadzi trzeba stanąć z laptopem albo z wydrukiem.
Darmowa aplikacja nowozelandzkiego producenta warzelni, dostępna w przeglądarce oraz na Androida i iOS. Zawiera kreator receptur z kalkulatorami, dużą bibliotekę receptur społeczności i przewodnik po dniu warzenia z powiadomieniami o kolejnych krokach, od zasypu przez chmielenia do wychłodzenia. Największą wartość ma w duecie ze sprzętem marki: przez Bluetooth steruje systemami G30 i G40, prowadzi profile zacierania i pilnuje fermentacji w kontrolowanych fermentorach.
Dla właściciela warzelni Grainfather to naturalne przedłużenie sprzętu i nie ma sensu szukać dalej. Kto warzy na garnku i palniku, dostanie przyzwoity, darmowy kreator receptur, ale część funkcji pozostanie martwa, a całość jest tylko po angielsku.
Desktopowy weteran ze Stanów, sprzedawany w wersji 2.1 jako pakiet wieloplatformowy na Windows i macOS, kupowany raz, bez abonamentu. Program skupia się na formułowaniu receptur: liczy parametry brzeczki, dopasowuje piwo do wytycznych stylu, prowadzi bibliotekę surowców i archiwum warek, a przez połączenie z serwisem BeerTools pozwala pobierać i publikować receptury. Producent udostępnia wersję próbną, więc da się sprawdzić interfejs przed zakupem.
Ma sens dla osób, które nie chcą płacić co roku i lubią, gdy dane leżą na dysku. Rozwój jest jednak leniwy, nie ma aplikacji mobilnej ani synchronizacji z telefonem, a wygląd programu pamięta poprzednią dekadę.
Mała polska aplikacja na Androida, w całości darmowa, zbudowana wokół jednego pomysłu: mieć piwowarskie przeliczniki w kieszeni. Liczy goryczkę w IBU, przelicza jednostki ekstraktu między skalami Plato, Brix i SG, wyznacza zawartość alkoholu z gęstości początkowej i końcowej, poprawia odczyt refraktometru i podpowiada dawkę cukru do refermentacji. Waży kilka megabajtów i działa bez konta oraz bez internetu.
Świetny dodatek do większego programu i ratunek przy kadzi, kiedy trzeba szybko coś przeliczyć zabrudzonymi rękami. Nie zastąpi kreatora receptur ani dziennika warek, bo nie przechowuje historii i nie ma wersji na iOS.
Francuska aplikacja przeglądarkowa dla piwowarów amatorów, zbudowana wokół kreatora receptur i społeczności. Receptury tworzy się z podziałem na metody, od warzenia całoziarnowego po ekstrakty, program liczy parametry brzeczki i pozwala publikować przepisy na profilu, śledzić innych piwowarów i przeglądać ich warki. Konto podstawowe jest darmowe, członkostwo Premium dodaje kolejne narzędzia i wspiera rozwój projektu prowadzonego przez jedną osobę.
Warto zajrzeć po inspiracje i po europejskie receptury liczone w litrach i gramach, bez przeliczania galonów. Bariera jest jedna, ale realna: interfejs istnieje tylko po francusku, brakuje też natywnej aplikacji mobilnej, więc na telefonie działa strona responsywna.
Captain Brew to przeglądarkowy kreator receptur, pokazany społeczności piwowarskiej jeszcze w 2016 roku i od tego czasu trzymający jedną zasadę: receptury bez limitu ilości i bez limitu czasu, za darmo. Poza samym układaniem zasypu i harmonogramu chmielenia serwis nadbudował ponad trzydzieści kalkulatorów, między innymi dawkę drożdży, ich żywotność, wodę do wysładzania, cukier do refermentacji, ubytek podczas gotowania, ABV, korektę odczytu areometru, nagazowanie w kegu, przeliczenie DME i kalorie. Jednostki przełącza się jednym kliknięciem między kilogramami z litrami a funtami z galonami, a w bibliotece siedzi spory zbiór receptur, w tym klony piw komercyjnych.
Dobry wybór dla kogoś, kto liczy warkę doraźnie, w przeglądarce, na dowolnym komputerze i bez instalowania czegokolwiek. Piwowar prowadzący dokładny magazyn surowców, spinający fermentor ze sterownikiem czy przywiązany do notowania na telefonie w kuchni znajdzie u konkurencji więcej. Interfejs jest wyłącznie angielski, więc nazwy słodów i parametrów trzeba rozumieć w oryginale. Autorzy udostępniają też swoje kalkulatory do osadzenia na stronach sklepów piwowarskich.