Pulpit potrafi zarosnąć skrótami szybciej niż biurko papierami: kilka miesięcy pracy i ikony zajmują cały ekran. To zestawienie programów do organizacji pulpitu zbiera narzędzia, które przywracają ład w Windowsie: grupują ikony w kontenery, pilnują układu okien, dzielą ekran na strefy i porządkują pracę na kilku monitorach.
Do rankingu trafiły wyłącznie programy działające na Windows 10 i 11, oglądane pod kątem ceny i modelu licencji, tego co naprawdę daje wersja bezpłatna, apetytu na pamięć, zachowania po aktualizacjach systemu oraz obecności polskiego interfejsu. Liczyły się też szczegóły widoczne dopiero w codziennej pracy: czy kontener pokazuje zawartość folderu na żywo, czy okna wracają na miejsce po odłączeniu monitora, czy da się obejść bez zakładania konta.
Kolejność miejsc ustalają głosy czytelników, redakcja odpowiada za skład i opisy. W kartach warto czytać plusy razem z minusami, bo program do organizacji pulpitu bywa świetny w jednym zadaniu i bezradny w drugim. Pod każdą pozycją zbierają się opinie użytkowników, a własny głos można oddać w dowolnym momencie.
Fences pilnuje porządku na pulpitach Windows od 2009 roku i pozostaje najbardziej dopracowanym organizerem ikon. Program tworzy na tapecie półprzezroczyste obszary, do których wciąga skróty, dokumenty i foldery, a te obszary można zwijać do pasku nagłówka, układać w zakładki i wypełniać regułami. Wersja szósta dodała karty, jednolite barwienie ikon oraz Peek i Folder Portals, czyli podgląd zawartości dowolnego katalogu bez otwierania Eksploratora. Cennik startuje od kilkunastu dolarów za licencję wieczystą, program wchodzi też w skład pakietu Object Desktop.
Sprawdza się u kogoś, kto trzyma na pulpicie dużo plików: fotografa segregującego sesje, księgowej z folderami miesięcy. Kto ma na ekranie pięć ikon, nie ma czego porządkować. Interfejs jest angielski, a przejście na kolejną dużą wersję bywa płatne.
Zestaw narzędzi, który Microsoft rozwija jako projekt otwartoźródłowy i rozdaje bez opłat, a w kontekście porządku na ekranie liczy się przede wszystkim moduł FancyZones. Pozwala rozrysować własny układ stref, przypisać go do konkretnego monitora i wrzucać okna w wybrane pola przeciągnięciem z klawiszem Shift albo skrótem. Obok tego działają Workspaces, czyli zapisane zestawy aplikacji otwierane jednym kliknięciem, Always On Top oraz PowerRename. Instalacja przez Microsoft Store lub GitHub, dokumentacja dostępna po polsku.
Dobry wybór dla osób pracujących na szerokim monitorze albo dwóch ekranach, które chcą stałych miejsc dla przeglądarki, edytora i komunikatora. Ikonami na pulpicie PowerToys się nie zajmuje, więc do walki z bałaganem skrótów trzeba dobrać drugi program.
Bezpłatny organizer pulpitu od iTop Software, zbudowany wokół tej samej idei co Fences: skróty i pliki wpadają do zaokrąglonych ramek, które da się nazwać, przesunąć i zwinąć. Program sam proponuje podział na kategorie przy pierwszym uruchomieniu, ma Portal folderów dający wgląd w dowolny katalog, wyszukiwanie plików, obsługę kilku monitorów i podmianę tapety. Wersja darmowa wystarcza do sprzątania ikon, płatne Pro kosztuje kilkanaście dolarów rocznie i odblokowuje dodatki oraz szybszą pomoc.
Rozsądna propozycja dla kogoś, kto chce efektu Fences bez wydatku i bez czytania instrukcji. Osoby wyczulone na zachowanie darmowego oprogramowania powinny wiedzieć, że instalator i sam program zachęcają do innych produktów iTop oraz do zakupu abonamentu.
Weteran gatunku, darmowy i wyraźnie inny od reszty: zamiast pustych ramek Nimi Places wyświetla na pulpicie kontenery pokazujące zawartość wskazanych folderów, także sieciowych, w postaci ikon lub miniatur. Wbudowany silnik podglądu radzi sobie ze zdjęciami i wideo, a proste odtwarzanie plików multimedialnych działa wprost z kontenera. Podczas instalacji program proponuje gotowe szablony układu, między innymi listę zadań i wariant do porządkowania plików, a po zmianie rozdzielczości sam przelicza pozycje.
Wybór dla ludzi pracujących z katalogami zdjęć i materiałów wideo, którym zależy na podglądzie zawartości, a nie na samych skrótach. Program rozwija się wolno, wygląd trąci starszym Windowsem, polskiego tłumaczenia nie ma.
Niewielki, bezpłatny organizer pulpitu z kodem opublikowanym na GitHubie, powstały jako odpowiedź na płatne Fences. Zasada jest ta sama: cieniowane pudełka zbierają skróty i pliki, a pudełka można rozmieścić, opisać i zwinąć. Coodesker dorzuca zakładki wewnątrz pojedynczego pudełka, opcję ukrywania nazw plików, żeby liczyły się tylko ikony, oraz jednorazowe polecenie porządkujące cały pulpit. Instalator jest osobny dla wersji 32 i 64 bitowej, wymagania sprzętowe są znikome.
Dobra opcja dla kogoś, kto potrzebuje wyłącznie grupowania ikon i nie chce płacić ani zakładać konta. Kto liczy na Folder Portals, reguły automatyczne i wsparcie techniczne, poczuje różnicę wobec komercyjnych odpowiedników.
Jedno bardzo konkretne zadanie, wykonane porządnie: DesktopOK zapisuje rozmieszczenie ikon na pulpicie i przywraca je, gdy Windows je przetasuje po zmianie rozdzielczości, odłączeniu monitora albo aktualizacji sterownika. Program pochodzi od Nenada Hrga, autora znanej serii niewielkich narzędzi systemowych, waży ułamek megabajta, działa bez instalacji z pendrive'a i pamięta osobne układy dla różnych rozdzielczości. Zapis można zautomatyzować co kilka minut. Aplikacja jest darmowa, wydania pojawiają się regularnie od lat.
Rzecz dla osób, którym rozsypany pulpit psuje pamięć mięśniową, zwłaszcza przy laptopie dokowanym do zewnętrznego ekranu. Nie grupuje ikon, nie tworzy kontenerów, nie zarządza oknami, więc rolę głównego organizera musi przejąć inny program.
Menedżer okien studia Nurgo Software, znany z magnetycznego zachowania okien: przyklejają się do krawędzi ekranu i do siebie, a przesunięcie jednego pociąga sąsiada, co daje szybkie kafelkowanie bez ręcznego mierzenia. Do tego rozciąganie okna do krawędzi, przypinanie na wierzch potrząśnięciem tytułem, dzielenie ekranu na cztery pola i obsługa wielu monitorów. Wersja darmowa do użytku domowego wystarcza na codzienne kafelkowanie, płatne Professional dodaje między innymi zakładki okien i skróty klawiszowe. Interfejs został przetłumaczony na polski.
Sprawdzi się u kogoś, komu wbudowany Snap w Windows 11 wydaje się zbyt sztywny. Nie tyka ikon na pulpicie i wymaga chwili nauki gestów.
Kanadyjskie Binary Fortress zbudowało narzędzie dla ludzi z kilkoma monitorami. DisplayFusion dokłada pasek zadań do każdego ekranu, wstawia własne przyciski na belkach tytułowych okien, zapisuje profile położenia okien i pozwala podzielić jeden duży panel na wirtualne monitory, po których okna maksymalizują się osobno. Dorzuca zarządzanie tapetami, wygaszacz, sterowanie monitorami i rozbudowane skróty klawiszowe. Jest wersja bezpłatna z ograniczonym zestawem funkcji oraz płatna Pro z licencją wieczystą, dostępna także w polskich sklepach z oprogramowaniem i na Steamie.
Przy trzech ekranach i pracy z dziesiątkami okien trudno znaleźć lepsze narzędzie. Właściciel jednego laptopa zapłaci za możliwości, których nie użyje.
Kombajn od Actual Tools, firmy działającej od 2001 roku, łączący dziewięć osobnych narzędzi w jednym pakiecie: wirtualne pulpity, obsługę wielu monitorów, dodatkowe przyciski na belce tytułowej, zwijanie okna do samego tytułu, przezroczystość, minimalizowanie do zasobnika, blokadę zamknięcia okna i reguły uruchamiania programów w zadanym miejscu i rozmiarze. Reguł jest tyle, że da się opisać zachowanie każdej aplikacji osobno. Licencja jednostanowiskowa kosztuje kilkadziesiąt dolarów, promocje obniżają ją okresowo, dostępna jest wersja próbna.
Narzędzie dla osób, które lubią mieć wszystko ustawione po swojemu i nie boją się długich okien konfiguracji. Kto chce jednego kliknięcia i gotowe, znajdzie tu więcej opcji, niż potrzebuje.
Dok w stylu macOS dla Windows, rozwijany przez Winstep Software Technologies, firmę obecną na rynku od 1999 roku. Nexus zbiera skróty w pasku przy krawędzi ekranu, z odbiciami ikon, efektami najechania, rozmyciem tła, zasobnikiem systemowym wewnątrz doku i widżetami pokazującymi zegar, pogodę czy obciążenie procesora. Obsługuje także skórki przygotowane dla innych doków, a interfejs przetłumaczono na kilkadziesiąt języków. Podstawowa wersja jest darmowa do użytku domowego, płatne Nexus Ultimate odblokowuje wiele doków, półki i Grid Stacks.
Rozwiązanie dla kogoś, kto chce zejść z pulpitu do zera ikon i trzymać wszystko w jednym pasku. Fani starszych komputerów powinni pamiętać, że efekty graficzne kosztują trochę zasobów.