Od atlasu grzybów zależy coś więcej niż udany obiad. Dobry atlas pozwala odróżnić kanię od muchomora sromotnikowego jeszcze w lesie, zanim grzyb trafi do koszyka. Ten ranking atlasów grzybów zbiera polskojęzyczne przewodniki, które można dziś kupić: od kieszonkowych ściąg za kilkanaście złotych po grube tomy z kilkuset gatunkami. Przyda się osobom, które dopiero zaczynają zbierać, i tym, którym nie wystarcza już stary atlas po rodzicach.
Porównywano wyłącznie drukowane atlasy po polsku, dostępne na Allegro, w Amazonie, w Empiku lub w księgarni internetowej. Liczyła się liczba opisanych gatunków, jakość zdjęć lub ilustracji oraz to, czy autor wyraźnie pokazuje trujące sobowtóry popularnych grzybów jadalnych. Pod uwagę wzięto też format i oprawę, bo książka w koszyku moknie i się gniecie, a do tego rok wydania i cenę. Aplikacje, książki kucharskie i poradniki o uprawie pieczarek nie weszły do zestawienia.
Kolejność ustalają głosy czytelników, nie redakcja, więc ranking zmienia się razem z ich opiniami. W kartach poszczególnych atlasów warto przejrzeć plusy, minusy i opinie osób, które sprawdziły książkę w lesie. Gdy pojawia się choćby cień wątpliwości, żaden atlas nie zastąpi grzyboznawcy w sanepidzie.
Atlas Patrycji Zarawskiej z Wydawnictwa SBM opisuje 233 gatunki grzybów rosnących w Polsce. Każdy jest zakwalifikowany jako jadalny, niejadalny albo trujący według aktualnego stanu wiedzy. Książka ma 192 strony, a obecne wydanie z numerem ISBN 9788382227703 ma twardą oprawę. Na Allegro to jedna z najczęściej kupowanych pozycji w tej kategorii, zwykle za 20 do 25 zł. W Empiku zebrała ponad sto ocen ze średnią bliską maksimum.
Układ jest prosty: zdjęcie, krótki opis cech i przydatność. Dla początkującego grzybiarza to wygodny start, który szybko pokazuje różnice między podstawowymi grupami. Kto chce oznaczać trudniejsze rodzaje, na przykład gołąbki czy zasłonaki, uzna opisy za zbyt krótkie. Twarda okładka lepiej znosi wilgoć w koszyku, ale dokłada wagi.
Marek Snowarski od lat popularyzuje wiedzę o grzybach i napisał kilka atlasów. To wydanie ukazało się w 2025 roku nakładem Ringier Axel Springer Polska. Książka liczy 148 stron w formacie 13 x 18 cm, ma miękką okładkę ze skrzydełkami i prezentuje 108 gatunków. Każdy z nich pokazano na zdjęciu lub ilustracji, z opisem cech potrzebnych do rozpoznania. Osobno omówiono wszystkie groźnie trujące gatunki rosnące w Polsce oraz jadalne grzyby, z którymi bywają mylone.
To atlas pomyślany bardziej z myślą o bezpieczeństwie niż o liczbie gatunków. Zmieści się w kieszeni kurtki, a na Allegro i Amazonie kosztuje zwykle 18 do 20 zł. Kto ma już obszerniejszy atlas, znajdzie tu niewiele nowego: 108 gatunków to mniej niż połowa tego, co oferują grubsze książki.
Hans E. Laux był niemieckim popularyzatorem mykologii, a jego przewodniki po grzybach wznawiano w Niemczech przez dziesięciolecia. Polski przekład wydaje Wydawnictwo RM; edycja z 2024 roku to już wydanie dziewiąte. Książka ma 176 stron w formacie 130 x 190 mm i miękką oprawę. Opisuje grzyby jadalne i trujące, podpowiada, gdzie szukać poszczególnych gatunków i jak je szybko rozpoznać.
Atlas dobrze sprawdzi się u osób, które zbierają kilkanaście popularnych gatunków i chcą pewniej odróżniać je od trujących. Autor uczciwie przypomina, że nawet dokładny opis nie zastąpi doświadczenia. To przekład, więc tekst dotyczy szerzej Europy Środkowej, a nie tylko polskich lasów. Na Allegro i w Empiku kosztuje zwykle od 28 do 32 zł.
Ma najmniejszy format w tym zestawieniu: 110 x 150 mm, mniej więcej wielkość dłoni. Sławomir Sokół zmieścił na 192 stronach 205 gatunków, a oprócz nazw polskich podał też włoskie i francuskie. Część wstępna omawia budowę grzybów, ich występowanie i zróżnicowanie. Wydanie Firmy Księgarskiej Olesiejuk pochodzi z lat 2015 i 2016.
Obcojęzyczne nazwy to ciekawy dodatek dla kogoś, kto zbiera grzyby za granicą albo zamawia je w restauracjach we Włoszech czy Francji. W Empiku książka ma średnią 4,7 przy 22 ocenach. Nowych wydań nie było od kilku lat, więc na Allegro trafiają się egzemplarze nowe i używane, a ceny bardzo się różnią. Przy tak małym formacie zdjęcia są siłą rzeczy niewielkie.
Helmut i Renate Grunertowie to niemieccy autorzy przewodników przyrodniczych, a ich atlas wydaje w Polsce Bellona. Pod względem liczby gatunków to jedna z najobszerniejszych książek tego typu: opisuje ponad czterysta grzybów. Przed częścią z gatunkami jest wstęp ogólny o roli grzybów w przyrodzie. Książka ma miękką oprawę, a polskie wydanie Bellony z 2011 roku wciąż jest w obiegu.
Przyda się osobie, której nie wystarczają już borowiki i podgrzybki i która zaczyna się interesować grzybami niejadalnymi lub rzadszymi. Nowicjusza ilość materiału może przytłoczyć. Na Allegro egzemplarze mają średnią ocen 4,95, ale dostępność jest nierówna: obok rozsądnych cen zdarzają się oferty wyraźnie droższe.
Demart kojarzy się głównie z mapami, ale ma w ofercie także przewodniki przyrodnicze. Praktyczny atlas grzybów Jarosława Orłowskiego w nowym wydaniu z 2022 roku liczy 120 stron i opisuje 160 gatunków, z czego 95 to grzyby jadalne. Oprawa jest miękka, format poręczny, a cena należy do najniższych w tej kategorii: zaczyna się od kilkunastu złotych.
Autor zachęca do zbierania także mniej znanych grzybów jadalnych, nie tylko klasycznych prawdziwków i kurek. Kto chce mieć atlas w lesie i nie będzie mu żal go pobrudzić, dostaje rozsądny wybór. Mała objętość oznacza jednak skromne opisy, więc przy łudząco podobnych gatunkach przyda się w domu druga, obszerniejsza książka.
Atlas z Wydawnictwa Dragon jest w sklepach opisywany raz jako opracowanie zbiorowe, raz pod nazwiskiem Wiesława Kamińskiego. Numer ISBN 9788382744354 pozwala go jednoznacznie znaleźć. Książka ma twardą oprawę i kolorowe fotografie, z którymi można porównać znaleziony okaz. Teksty opisują cechy gatunków i sposób ich oznaczania. Na Allegro kosztuje zwykle 30 do 35 zł, w części księgarń ponad 40 zł.
To solidna książka na domową półkę albo do schowka w samochodzie, mniej do kieszeni. Dobrze sprawdzi się w rodzinie, która chodzi na grzyby kilka razy w sezonie i chce mieć porządne zdjęcia pod ręką. Na Amazonie ma ocenę 4 na 5, czyli niższą od najpopularniejszych atlasów SBM.
Andreas Gminder to niemiecki mykolog, a jego atlas w oryginale ukazał się w wydawnictwie Kosmos. Polskie wydanie Klubu dla Ciebie (pierwsze w 2008 roku, kolejne w 2011) liczy 400 stron w formacie 130 x 190 mm. Obejmuje 340 gatunków grzybów Europy Środkowej. Na końcu są przepisy kulinarne, między innymi na mielone leśniczego, sos śmietanowy z grzybami i risotto z prawdziwkami.
Książka stawia na oznaczanie, co zapowiada już tytuł, i dużo miejsca poświęca cechom odróżniającym podobne gatunki. Przyda się komuś, kto po pierwszych sezonach chce pogłębić wiedzę. Kłopot w tym, że nakład się wyczerpał: dziś kupuje się ją głównie z drugiej ręki na Allegro, a stan egzemplarzy bywa różny.
To klasyka z czasów, gdy atlasy grzybów ilustrowano malowanymi planszami, a nie zdjęciami. Autorem jest czeski mykolog Roman Pilát, tablice wykonał Otto Ušák, a w Polsce książkę w kilku edycjach wydawało Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne. Malowane plansze pokazują grzyby w typowej postaci, bez przypadkowego światła i tła, co wielu osobom ułatwia porównanie z okazem.
Dziś to pozycja antykwaryczna. W Empiku egzemplarze od zewnętrznych sprzedawców kosztują od kilku do kilkunastu złotych. Trzeba się liczyć z nieaktualnym nazewnictwem łacińskim i z tym, że ocena jadalności części gatunków zmieniła się od czasu wydania, jak w przypadku gąski zielonki, przez dekady opisywanej w atlasach jako jadalna. Do lasu najlepiej zabierać go razem z nowszym atlasem.
Klasyczny przewodnik niemieckiego mykologa Ewalda Gerhardta wrócił do polskiej sprzedaży w 2023 roku, tym razem nakładem wydawnictwa Molpharma. Starsze edycje od lat chodziły na rynku wtórnym po kilkaset złotych. Nowe wydanie ma 720 stron i opisuje ponad 1000 gatunków grzybów wielkoowocnikowych, każdy ze zdjęciem. Wydawca zapowiada poprawioną taksonomię, aktualne nazwy, czerwoną listę gatunków zagrożonych i wyraźne oznaczenia: jadalny, niejadalny, trujący.
Książka przyda się grzybiarzowi, któremu dwieście popularnych gatunków już nie wystarcza. Format około 12 na 19,5 cm zmieści się w plecaku, ale tomik jest gruby i swoje waży. Zupełny nowicjusz może się zgubić wśród gatunków, których bez mikroskopu nie da się odróżnić. Kupuje się go głównie na Allegro, zwykle za ponad 230 zł; część ofert to zestawy z produktami z muchomora, więc warto czytać, co jest w paczce.