Dysk NVMe w serwerze VPS poznaje się nie po ulotce, a po tym, jak szybko wstaje sklep przy tysiącu zapytań na minutę. To zestawienie jest dla osób, które przenoszą projekt z hostingu współdzielonego na własną maszynę z rootem: sklepy na WooCommerce, aplikacje w Dockerze, bazy danych, boty, panele gier. Zebrano tu hostingi VPS z dyskami NVMe dostępne w Polsce, z fakturą i obsługą po polsku albo przynajmniej z rozliczeniem, które da się ogarnąć bez tłumacza.
Przy selekcji liczyły się rzeczy przyziemne: specyfikacja, czyli vCPU, RAM, pojemność NVMe i deklarowane IOPS, lokalizacja serwerowni i opóźnienia do polskich sieci, a obok ceny startowej cena odnowienia, bo różnica bywa dwukrotna. Dalej sposób rozliczenia (godzinowo, miesięcznie, rocznie), kopie zapasowe wliczone w abonament, ochrona antyDDoS, konsola KVM w przeglądarce, czas aktywacji maszyny i to, czy ktoś odpisuje na zgłoszenie w godzinę, czy w trzy dni. Osobno sprawdzano, czy VPS jest nieadministrowany, czy z opieką admina, bo to zmienia i cenę, i sens usługi.
Kolejność nie jest wyrokiem redakcji: miejsca ustalają głosy społeczności, więc lista przesuwa się razem z opiniami. W kartach warto czytać plusy i minusy razem, a potem komentarze użytkowników, zwłaszcza te o awariach i kontakcie ze wsparciem. Jeśli korzystałeś z któregoś z tych hostingów VPS z dyskami NVMe, oddaj głos i dopisz własne doświadczenie.
Francuska grupa z własnymi serwerowniami, w tym z centrum danych pod Warszawą, więc VPS można postawić w Polsce i mieć kilka milisekund opóźnienia do krajowych sieci. Linia VPS działa na wirtualizacji KVM z dyskami NVMe: wejściowy plan to 4 vCore, 8 GB RAM i 75 GB przestrzeni, z nielimitowanym transferem i pasmem do 400 Mbit/s. W abonamencie jest dobowa kopia zapasowa, ochrona antyDDoS w standardzie oraz konsola KVM w przeglądarce, która ratuje sytuację, gdy SSH przestaje odpowiadać.
Sprawdzi się u osób, które chcą taniej mocy w europejskiej infrastrukturze i potrafią same administrować Linuksem. Gorzej wygląda wsparcie: kontakt idzie przez zgłoszenia, odpowiedzi bywają szablonowe, a panel i dokumentacja miejscami zostają po angielsku. Rozliczenie w euro oznacza, że rachunek w złotówkach zależy od kursu.
Niemiecki operator z serwerowniami w Norymberdze, Falkenstein i Helsinkach, znany z tego, że przy takiej cenie nikt nie daje tyle sprzętu. Cloud Server CX22 to 2 vCPU, 4 GB RAM i 40 GB dysku za około 3,79 euro miesięcznie, mocniejsze plany CPX stoją na AMD EPYC, a pamięć masowa to lokalne NVMe. Rozliczenie idzie godzinowo z miesięcznym limitem kosztu, w cenie jest 20 TB transferu, snapshoty, firewall i sieci prywatne.
Dobry wybór dla deweloperów, którzy klikają maszynę na dwa dni i kasują ją bez żalu. Minusem dla polskich projektów jest brak serwerowni w kraju, bo opóźnienia z Norymbergi to kilkadziesiąt milisekund. Panel i obsługa działają po niemiecku i angielsku, nowe konta bywają weryfikowane, a limit zasobów na start jest wtedy niski.
Poznańska spółka giełdowa, właściciel marek Zenbox i Domeny.pl, w segmencie VPS stawia na linię vroot z procesorami AMD EPYC. Macierz to dziesięć dysków NVMe w RAID 10 na sprzętowym kontrolerze, co daje w okolicach 500 tysięcy IOPS. Maszyna wstaje w około pięć minut od zaksięgowania wpłaty, domyślnie z Debianem i dostępem po SSH, a cały VPS jest codziennie kopiowany na zewnętrzny serwer. Wsparcie chwali się medianą odpowiedzi na maila liczoną w minutach.
Rozsądny wybór dla firmy, która chce polską fakturę, pomoc po polsku i nie zamierza sama pilnować kopii zapasowych. Trzeba jednak liczyć koszt na dwa lata: ceny promocyjne dotyczą pierwszego okresu, a odnowienie planów vroot potrafi być ponad dwukrotnie wyższe. Wersja z pełną administracją serwera kosztuje osobno.
Krakowski dostawca z ponad dwudziestoletnim stażem, w Polsce kojarzony głównie z domenami i CloudHostingiem. Serwery VPS działają na wirtualizacji KVM, z dyskami SSD NVMe, ochroną antyDDoS i deklarowaną gotowością maszyny w piętnaście sekund od zamówienia. Konfiguracje startują od małych wariantów z kilkoma GB RAM i 25 GB przestrzeni, do wyboru jest kilka lokalizacji serwerowni, a promocje na start bywają symboliczne.
Kusi progiem wejścia i szybkim uruchomieniem, więc nadaje się na test, drugi serwer albo lekki projekt. Warto wcześniej przeczytać regulamin i cennik odnowień, bo firma ma na rynku opinię twardo pilnującej automatycznych przedłużeń. Panel jest autorski, więc osoby przywykłe do cPanelu czy DirectAdmina muszą się przestawić.
Poznańska firma działa od lat dziewięćdziesiątych, ma certyfikaty ISO 27001 oraz 9001 i trzyma sprzęt w warszawskich centrach danych, między innymi w ATMAN. Serwery stoją na procesorach AMD EPYC z dyskami NVMe, a sztandarowym produktem jest Cloud Server, czyli VPS z wliczoną administracją i panelem DirectAdmin, w wariantach na Linuksa i Windows Server. Do tego WAF, ochrona przed DDoS i atakami brute force, codzienne kopie trzymane 30 dni w osobnej lokalizacji oraz SLA na poziomie 99,5 procent.
Propozycja dla firmy, która woli zapłacić więcej i nie mieć na głowie aktualizacji ani konfiguracji serwera. Kto chce czystej maszyny z rootem, dostanie mniej swobody niż u operatorów chmurowych. Ceny startowe są promocyjne i przy odnowieniu rosną kilkukrotnie, dlatego budżet lepiej liczyć na dwa lata.
Gdyńska firma jest na rynku od 2008 roku, z polską infrastrukturą i polską jurysdykcją. Linia VPS NVMe łączy duże dyski NVMe z pamięcią DDR4 ECC Registered, a quota, CPU i RAM są zarezerwowane wyłącznie dla jednego klienta. Wyróżnikiem jest dedykowany administrator: zespół przenosi strony, pocztę i DNS tak, aby użytkownik nie zauważył przerwy, konfiguruje kilka wersji PHP, MySQL, MariaDB, Perconę, nginx lub LiteSpeed Enterprise, a klient zostaje przy znanym mu panelu DirectAdmin.
Dobre miejsce dla agencji i właściciela kilkunastu stron, który nie chce zostać administratorem. Za opiekę trzeba zapłacić, więc przy hobbystycznym projekcie wyjdzie drożej niż u operatorów samoobsługowych. Firma jest mała, bez zagranicznych lokalizacji i bez rozliczenia godzinowego.
Łódzka firma z 2007 roku, formalnie ultimahost.pl Szeliga sp.j., jako jedna z pierwszych w kraju wstawiła do VPS-ów dyski SSD, a potem NVMe. Serwery VPS KVM stoją na procesorach AMD, dostępne są warianty z Linuksem i Windows Server, a kopia zapasowa wykonuje się co godzinę, czego na polskim rynku prawie nikt nie oferuje. Firma deklaruje też niezmienną cenę odnowienia przez pięć lat od zamówienia usługi.
Sensowne dla sklepu albo aplikacji, w której utrata godziny danych to realna strata pieniędzy. Skala jest mniejsza niż u gigantów: jedna lokalizacja w Polsce, brak globalnej sieci i rozliczeń godzinowych. Kontakt przed zakupem idzie mailem, obecni klienci zgłaszają sprawy przez panel, infolinii telefonicznej nie ma.
Polski projekt dla pasjonatów, zbudowany wokół jednej zasady: płacisz raz w roku i masz mały VPS z pełnym rootem. Najtańszy plan startuje od około 35 złotych za rok, najwyższy sięga 16 GB RAM, pamięć masowa to NVMe, a do każdej płatności jest faktura VAT i pomoc po polsku. Ceny nie są promocyjne: w historii projektu nie było ani jednej podwyżki, więc odnowienie kosztuje tyle samo co pierwszy rok. Maszyny stoją w Finlandii.
Świetne do nauki Linuksa, Dockera, n8n, bota na Telegrama albo małego WordPressa. Nie nadaje się do serwerów gier i radia działających całą dobę, bo regulamin tego zabrania, a zasoby są zwyczajnie małe. Płatność jest tylko roczna, na najmniejszych planach dostaje się współdzielony adres IPv4 z przekierowaniem portów.
Monachijska firma z 2003 roku, na polskich forach hostingowych wraca zawsze w jednym kontekście: ile zasobów za te pieniądze. Cloud VPS zaczyna się od około 5,5 euro miesięcznie za 4 vCPU, 8 GB RAM i 75 GB NVMe, z wyborem między szybkim NVMe a pojemnym SSD oraz lokalizacji w Niemczech, innych krajach Europy, USA i Azji. Rozliczenie jest miesięczne, bez rocznego zobowiązania i bez podwyżki po pierwszym okresie, strona oraz panel mają wersję polską.
Rachunek wychodzi na plus, gdy potrzebny jest RAM i miejsce na dysku, a nie rekordy w testach procesora: maszyny są zagęszczone, więc pod obciążeniem sąsiadów wydajność potrafi się wahać. Wsparcie działa mailem, kolejka bywa długa, a nowe zamówienia czasem czekają na weryfikację.
Litewska firma z polską wersją serwisu, cennikiem w złotówkach i obsługą po polsku przez całą dobę. Serwery VPS działają na KVM z dyskami NVMe, a najpopularniejszy plan KVM 2 daje 2 vCPU, 8 GB RAM i 100 GB przestrzeni. W pakiecie są tygodniowe kopie zapasowe i migawka na żądanie, gotowe szablony aplikacji, asystent AI w panelu oraz trzydzieści dni na zwrot pieniędzy.
Rozwiązanie dla kogoś, kto pierwszy raz siada do własnej maszyny: panel jest prosty, a instalacja WordPressa, Dockera czy panelu do gier zajmuje kilka kliknięć. Niska cena obowiązuje przy umowie na dwa albo cztery lata, przy krótszym okresie i przy odnowieniu rachunek rośnie wyraźnie. Serwerowni w Polsce nie ma, najbliższe są na Litwie i w Niemczech.