Elastyczne filamenty TPU kupuje się do konkretnych rzeczy: uszczelek, osłon, opasek, kół do robotów i obudów, które mają przeżyć upadek ze stołu. To zestawienie jest dla osób, które mają już drukarkę i chcą wiedzieć, która szpula rzeczywiście przejedzie przez ekstruder bez zapchania, a która skończy jako droga ozdoba półki.
Do rankingu trafiły wyłącznie modele w średnicy 1,75 mm realnie dostępne w polskiej sprzedaży, na Allegro lub Amazon.pl. Porównywane są twardość w skali Shore'a, bo od niej zależy, czy wydruk będzie gumowy czy raczej sprężysty, deklarowana tolerancja średnicy, zalecane prędkości i temperatury druku, gramatura szpuli oraz cena przeliczona na kilogram. Liczy się też to, czy materiał wymaga napędu bezpośredniego, czy wybaczy bowden, i jak zachowuje się po kilku tygodniach w wilgotnym pomieszczeniu.
Kolejność miejsc ustala społeczność, redakcja odpowiada tylko za skład i opisy. W kartach warto czytać przede wszystkim minusy oraz komentarze użytkowników, bo elastyczne filamenty TPU bywają kapryśne i to, co świetnie działa na direct drive, potrafi zawieść na starszym sprzęcie.
FiberFlex 40D to elastyczny TPU polskiego producenta Fiberlogy o twardości 40D, czyli mniej więcej w okolicach 90A. Producent podaje druk z prędkością do 45 mm/s bez utraty jakości, co przy materiałach elastycznych nie jest oczywiste. Standardowa szpula waży 0,85 kg, średnica 1,75 mm, w ofercie są kolory od czerni i szarości po pomarańcz i odcienie skóry. Materiał dobrze skleja warstwy i zachowuje udarność także w niskich temperaturach, więc wydruk nie pęka od uderzenia na mrozie.
Sprawdza się w uszczelkach, podkładkach, elementach amortyzujących i obudowach narzędzi. Osoby liczące na miękką gumę powinny raczej sięgnąć po wersję 30D, bo 40D jest wyraźnie sprężyste i trzyma kształt. Przyczepność do stołu bywa słabsza niż przy innych flexach, więc klej w sztyfcie albo specjalny preparat na szybę zwykle się przydaje.
Spectrum S-Flex 98A powstaje na bazie termoplastycznego poliuretanu polieterowego i należy do najtwardszych flexów na rynku. Twardość 98A oznacza materiał, który raczej się ugina, niż rozciąga, dzięki czemu podaje się go do ekstrudera prawie jak zwykły filament. Zalecane parametry to około 200 do 230 stopni na dyszy, stół 50 do 70 stopni i prędkość od 20 do 70 mm/s. Szpule są małe, 0,25 i 0,5 kg, kolory opisane numerami RAL, jest też wersja świecąca w ciemności.
Dobre do zderzaków, osłon krawędzi, antypoślizgowych stopek i części narażonych na wilgoć, bo TPU polieterowy słabo reaguje na hydrolizę. Kto szuka miękkiej gumy, będzie rozczarowany: 98A bliżej do twardego kauczuku. Cena za kilogram po przeliczeniu z małych szpul wychodzi wysoka, to koszt wygody druku.
ROSA-Flex 96A to TPU polskiej firmy ROSA3D o twardości 96A, pomyślane dla osób, które zaczynają przygodę z materiałami elastycznymi, ale nie chcą walczyć z każdą warstwą. Filament jest dostępny w szpulach 0,5 i 1 kg w średnicy 1,75 mm, kilogramowa kosztuje na Allegro w okolicach 160 zł. Producent chwali niski skurcz liniowy oraz odporność na tłuszcze, smary i część rozpuszczalników, co ma znaczenie przy częściach do garażu i warsztatu.
Sensowny wybór na tuleje, podkładki antywibracyjne, osłony kabli i proste uszczelki. Przy napędzie bowdenowym da się z nim pracować, ale trzeba mocno zwolnić i ograniczyć retrakcję. Paleta kolorów jest skromniejsza niż w liniach PLA tego samego producenta, a wydruki z jasnych odcieni szybko łapią brud.
Devil Design TPU ma twardość 55D, więc w praktyce jest najtwardszym i najbardziej "posłusznym" materiałem elastycznym w tym gronie. Sztywniejszy pręt nie zwija się w ekstruderze, dlatego wiele osób drukuje nim nawet na zestawach bowdenowych, gdzie miękkie 85A czy 95A od razu tworzy korek. Szpula to standardowy kilogram w średnicy 1,75 mm, paleta kolorów szeroka, a cena jedna z niższych wśród europejskich producentów.
Dobrze wychodzą z niego części techniczne: koła, rolki, zderzaki, uchwyty, elementy narażone na ścieranie. Do miękkich wkładek do butów czy gumowych zabawek nie ma sensu go brać, bo gotowy wydruk gnie się raczej jak twardy plastik niż guma. Warto też pamiętać o suszeniu, bo po kilku tygodniach w otwartym worku pojawiają się strzelające bąbelki i włoski.
Bambu Lab TPU for AMS powstał po to, żeby elastyczny filament dało się wsadzić prosto do podajnika AMS, bez zewnętrznego uchwytu i kombinowania z rurkami. Jest twardszy od klasycznego 95A, sztywny na tyle, że system przewija go bez zakleszczeń, a producent deklaruje pracę nawet o 60 procent szybszą niż w przypadku TPU 95A HF. Szpula ma 1 kg, średnicę 1,75 mm i wielorazowy rdzeń, na Allegro kosztuje zwykle około 190 zł.
Ma sens głównie dla właścicieli drukarek Bambu Lab z AMS, zwłaszcza przy wydrukach wielomateriałowych, gdzie elastyczna część łączy się ze sztywną. Na innych maszynach działa, ale wtedy przepłaca się za zgodność, której się nie wykorzysta. Materiał jest też wyraźnie mniej gumowy niż 95A, więc do miękkich, mocno rozciągliwych części się nie nadaje.
Bambu Lab TPU 95A HF to wersja o standardowej twardości 95A i wysokim współczynniku płynięcia, przygotowana pod szybki druk. Producent podaje prędkości nawet trzykrotnie wyższe niż przy zwykłym TPU 95A, co przy większych, elastycznych częściach realnie skraca czas pracy z kilkunastu godzin do kilku. Kilogramowa szpula 1,75 mm chodzi na Allegro w okolicach 185 zł, filament trafia do klienta zapakowany próżniowo z pochłaniaczem wilgoci.
To wybór dla osób, które chcą prawdziwej gumowej elastyczności, a nie półsztywnego 55D. Uwaga na podawanie: przy twardości 95A nie wkłada się go do AMS, tylko na zewnętrzny uchwyt szpuli, a drukarka musi mieć napęd bezpośredni. Poza ekosystemem Bambu Lab cena wypada wysoko, bo tańsze 95A innych marek robi podobną robotę wolniej.
eSUN TPU 95A, sprzedawany też jako eTPU-95A, to jeden z najczęściej kupowanych flexów w Polsce. Deklarowana tolerancja średnicy wynosi plus minus 0,05 mm, szpula jest pakowana próżniowo z żelem krzemionkowym, dostępne są gramatury 0,5 i 1 kg oraz sporo kolorów, w tym wersje przezroczyste. Twardość 95A oznacza klasyczną gumową charakterystykę: wydruk daje się wygiąć, ściągnąć z formy i wraca do kształtu.
Sprawdza się w etui na telefon, kołach do robotów, wkładkach antywibracyjnych i prototypach uszczelek. Do bowdena raczej nie, chyba że ktoś ma cierpliwość do prędkości poniżej 20 mm/s. Filament jest mocno higroskopijny, wilgotna szpula od razu odzywa się strzelaniem w dyszy i chropowatą powierzchnią, więc przed dłuższym wydrukiem lepiej go wysuszyć.
SUNLU TPU 95A to typowy przedstawiciel taniego, dobrze dostępnego flexu z Amazon.pl i Allegro. Kilogramowa szpula 1,75 mm, deklarowana tolerancja średnicy plus minus 0,03 mm, pakowanie próżniowe z pochłaniaczem oraz wersja opisywana jako przystosowana do szybkiego druku. Producent podaje dobrą przyczepność do stołu i pracę na typowych drukarkach FDM bez modyfikacji, przy temperaturach rzędu 200 do 230 stopni.
Rozsądny materiał na naukę druku elastycznego i na części, których nie szkoda zepsuć: opaski, osłony, podkładki, etui. Kontrola partii bywa nierówna, zdarzają się szpule gorzej nawinięte, a przy mocnym rozciąganiu widać różnice w spajaniu warstw. Po otwarciu worka filament chłonie wilgoć szybciej niż droższe odpowiedniki, więc suszarka albo szczelny pojemnik to nie fanaberia.
Creality CR-TPU to fabryczny flex 95A do drukarek Ender i K1, wyceniany na Allegro w okolicach 100 zł za kilogram, czyli najtaniej w tym zestawieniu. Zalecane parametry to 210 do 240 stopni na dyszy i 40 do 60 stopni na stole, producent deklaruje rozciągliwość do trzykrotności długości oraz niewielkie odkształcanie się wydruku. Na pudełku pojawiają się też informacje o druku z dużą prędkością, ale w praktyce sensowne wartości zaczynają się znacznie niżej.
Dobry materiał na pierwsze podejście do TPU, jeśli ktoś nie chce od razu wydawać stówy z okładem. Trzeba jednak liczyć się z gorszą powtarzalnością średnicy niż u europejskich producentów i z tym, że niektóre partie ciągną włoski. Napęd bezpośredni praktycznie obowiązkowy, na bowdenie filament lubi się zawijać w ekstruderze.
Noctuo GRIP to nietypowy flex od polskiego producenta z Gliwic, o twardości około 88 ShA i powierzchni typu soft touch. Jego znakiem rozpoznawczym jest wysoki współczynnik tarcia, dzięki czemu wydruki działają jak antypoślizgowe nakładki, uchwyty czy stopki pod sprzęt. Parametry druku to 230 do 260 stopni na dyszy, stół od 45 do 80 stopni w zależności od powierzchni i prędkość poniżej 70 mm/s, gęstość materiału wynosi 1,10 g na centymetr sześcienny.
Szpule są niewielkie, 0,25 i 0,75 kg, więc na próbę wystarczy wydać kilkadziesiąt złotych. To materiał do konkretnych zastosowań, a nie uniwersalny zamiennik zwykłego TPU: matowa, chwytna powierzchnia szybciej zbiera kurz, a wysokie temperatury dyszy odpadają przy tanich hotendach z rurką PTFE. Wybór kolorów jest ograniczony.